Stworzenie aplikacji SaaS to gra zespołowa, ale bez dobrego kapitana nawet najlepszy kod nie zadziała. Zobacz, jak zaprojektowałem i wdrożyłem narzędzie, które zdobyło rynek automatyzacji Instagrama.
Rynek automatyzacji Instagrama był pełen skomplikowanych, topornych narzędzi, które odstraszały użytkowników barierą wejścia. Wyzwanie polegało na tym, by potężny silnik programistyczny ukryć pod maską prostego, „idioto-odpornego” interfejsu. Potrzebna była wizja, która połączy techniczne możliwości API z oczekiwaniami zwykłego użytkownika, oraz nadzór nad tym, by backendowe „magiczne sztuczki” działały płynnie na froncie.
W tym projekcie pełniłem rolę Product Designera i strażnika jakości. Zaprojektowałem kompletny UI/UX, stawiając na maksymalną prostotę konfiguracji – to, co trudne, działo się w tle. Odpowiadałem za wdrożenie warstwy wizualnej (Frontend) oraz ścisły nadzór nad zespołem programistycznym. Moim zadaniem było „tłumaczenie” języka biznesu i designu na kod, pilnując, by każda funkcja działała dokładnie tak, jak to zaplanowaliśmy. Stworzyłem też dynamiczny branding, który nadał aplikacji charakteru.
Dzięki precyzyjnemu połączeniu designu z kodem powstała aplikacja, która „dowoziła” wyniki od pierwszego kliknięcia. CrawMonkey zyskało uznanie mediów, w tym portalu DailyWeb, nie tylko za skuteczność, ale przede wszystkim za user experience. To dowód na to, że potrafię nie tylko projektować, ale też skutecznie prowadzić proces produkcyjny skomplikowanych aplikacji webowych.