Strona internetowa z AI. Dlaczego jeden prompt to za mało.
AI zrobi Ci stronę w minutę. Problem w tym, że z jednego polecenia wychodzi strona, która wygląda jak tysiąc innych i nie przynosi klientów. Pokazuję, jak robię to krok po kroku, żeby AI pracowało dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie.

- Z polecenia „zrób mi stronę dla salonu paznokci” AI zrobi stronę, ale ogólnikową, z wymyślonymi cenami i tekstami, które pasują do każdej firmy.
- Dobra strona z AI zaczyna się od Ciebie, czyli od briefu, prawdziwych zdjęć, cennika, opinii i tego, co Cię wyróżnia. AI tylko przyspiesza robotę.
- Google nie karze za użycie AI. Karze za treści bez wartości, robione hurtowo. Każdy tekst i każdą liczbę trzeba sprawdzić przed publikacją.
Wpisujesz w czat: „Zrób mi stronę dla mojego salonu stylizacji paznokci”. Po minucie masz gotowy projekt, kolory, teksty i nawet cennik. Wygląda nieźle. Wrzucasz do sieci i czekasz na klientki.
Nie przychodzą. I nie dlatego, że AI jest złe. Sam pracuję z AI codziennie i mam za sobą program Google Umiejętności Jutra AI. Chodzi o to, że jedno polecenie daje AI za mało informacji, więc wypełnia luki tym, co najbardziej przeciętne. Na to zjawisko jest nawet słowo: słownik Merriam-Webster wybrał „slop” słowem roku 2025 i opisał je jako treści niskiej jakości, produkowane zwykle hurtowo przez sztuczną inteligencję. Po polsku: gniot.
Co wychodzi z jednego promptu
Z polecenia o salonie paznokci dostaniesz najczęściej coś takiego:
- Teksty, które pasują do każdego salonu. „Witamy w miejscu, gdzie piękno spotyka pasję”. Klientka czytała to już na pięciu innych stronach i nic z tego nie wynika.
- Wymyślone fakty. AI dopisze ceny, godziny otwarcia, „10 lat doświadczenia” i „certyfikowane stylistki”, bo tak zwykle wyglądają takie strony. Nie zna Twoich.
- Zdjęcia z banku albo wygenerowane. Idealne dłonie i idealne paznokcie, których nie zrobiłaś. Klientka to wyczuwa.
- Brak tego, co sprzedaje. Nie ma Twoich prawdziwych prac, opinii, adresu z dojazdem ani jasnej drogi do rezerwacji.
- Nikt nie pomyślał o Google. Brak podstron pod konkretne usługi, opisów pod wyszukiwarkę i powiązania z Wizytówką Google.
Taka strona nie jest zła technicznie. Jest po prostu niczyja. A niczyja strona nie wyróżni Cię na tle konkurencji z tej samej ulicy.

Siedem kroków, żeby z AI wyszła dobra strona
AI jest świetnym pomocnikiem, ale tylko wtedy, gdy dostanie od Ciebie materiał. Tak to robię u siebie.
1. Brief, zanim padnie pierwsze polecenie. Kto jest Twoją klientką, czego szuka, czego się obawia i dlaczego wybiera Ciebie, a nie salon obok. Do tego pełna lista usług, ceny, godziny i adres. Bez tego AI zgaduje.
2. Twoje materiały, nie wymyślone. Zdjęcia Twoich prac i wnętrza, prawdziwe opinie z Google, cennik, odpowiedzi na pytania, które słyszysz codziennie. To one sprzedają, a AI może je najwyżej ładnie poukładać.
3. Struktura pod klientki i pod Google. Najpierw plan: które usługi dostają własne podstrony, jakie frazy wpisują klientki z Twojej okolicy, gdzie jest przycisk rezerwacji. Dopiero potem treść.
4. Teksty w Twoim głosie. Daj AI kilka swoich wiadomości do klientek albo postów i poproś, żeby pisało tak samo. Potem i tak przeczytaj każde zdanie na głos. Jeśli tak nie mówisz, wyrzuć.
5. Wygląd zgodny z marką. Twoje kolory, Twoje logo, Twój styl zdjęć. Gotowy szablon z kreatora wygląda jak gotowy szablon z kreatora.
6. Sprawdzenie każdego faktu. Ceny, godziny, nazwy zabiegów, dane firmy. AI potrafi napisać coś bardzo przekonująco i zupełnie nieprawdziwie. Google w swoich wytycznych też zaleca sprawdzać wszystko, co wygenerowało AI, łącznie z tytułami i opisami stron.
7. Technika i rzeczy, o których AI nie pamięta. Szybkość na telefonie, opisy dla wyszukiwarki, połączenie z Wizytówką Google, polityka prywatności, baner cookies, kopie zapasowe. I pytanie, do kogo należy strona, domena i dostęp do panelu.
Jak wygląda dobre polecenie
Różnica między gniotem a dobrą stroną zaczyna się już w poleceniu. Porównaj.
Słabo:
Zrób mi stronę dla mojego salonu stylizacji paznokci.
Lepiej:
Piszesz tekst strony głównej dla salonu paznokci w Sochaczewie. Klientki to głównie kobiety od 25 do 45 lat, które chcą manicure trwającego od 3 do 4 tygodni i nie lubią czekać na termin. Wyróżnia nas rezerwacja online z wolnymi terminami na ten sam tydzień i to, że pracujemy tylko na sprawdzonych markach. Usługi i ceny są poniżej, nie dodawaj innych. Opinie klientek wklejam niżej, cytuj je dosłownie. Pisz prosto, w pierwszej osobie, bez ogólników typu „piękno spotyka pasję”. Na końcu zaproponuj trzy wersje nagłówka.
To nadal tylko jeden krok z siedmiu, ale już widać różnicę: AI dostaje fakty zamiast zgadywać.
Czy Google karze za strony zrobione przez AI
Nie za samo użycie AI. Google mówi wprost, że AI może pomagać w tworzeniu treści, ale treść ma być wartościowa dla czytelnika. Problemem jest to, co Google nazywa nadużyciem treści na dużą skalę: masowe generowanie stron, które nic nie wnoszą. Taka strona może po prostu przegrywać w wynikach z konkurencją, która ma prawdziwe zdjęcia, prawdziwe opinie i konkretne odpowiedzi.
Innymi słowy, Google nie pyta, kto napisał tekst. Pyta, czy ten tekst komuś pomaga.
Zrobić samemu z AI czy oddać
Uczciwie: jeśli masz czas, lubisz takie rzeczy i przejdziesz wszystkie siedem kroków, zrobisz sama przyzwoitą stronę z pomocą AI i kreatora. Plusy i minusy kreatorów opisałem we wpisie WordPress czy kreator stron.
Jeśli wolisz poświęcić ten czas na klientki, oddaj to komuś, kto zrobi te kroki za Ciebie. Ja też używam AI, tylko że do przyspieszenia pracy, a nie zamiast niej: brief, struktura, Twoje materiały i sprawdzanie zostają po mojej stronie. Ile to kosztuje, rozpisałem w poradniku ile kosztuje strona internetowa.
Chcesz stronę, która wygląda jak Twoja firma, a nie jak tysiąc innych?
Zobacz, jak pracujęBłażej, Indali StudioOd ponad 15 lat projektuję strony dla małych firm. Poznajmy się