Co publikować, kiedy nie masz pomysłu na post.
Dziesięć tematów, które masz pod ręką w każdej firmie usługowej. Wystarczy telefon, pięć minut i ten wpis otwarty, kiedy znowu zabraknie pomysłu.

- Pomysłów nie trzeba szukać daleko. Twoja codzienna praca to gotowe tematy.
- Najlepiej działa to, co pokazuje ludzi, efekty i kulisy, a nie same reklamy.
- Jeden materiał wykorzystaj kilka razy, w poście, w wizytówce Google i na stronie.
Pusta rubryka „Co słychać?” potrafi zablokować najlepszych fachowców. Masz pełne ręce roboty, a gdy przychodzi do posta, nie wiesz, o czym napisać. Problem nie leży w braku tematów, tylko w tym, że ich nie zauważasz. Twoja codzienna praca to gotowy materiał.
Dziesięć tematów na każdy tydzień
1. Przed i po. Najprostszy i najskuteczniejszy post w każdej branży usługowej. Fryzura, auto po naprawie, ogród po porządkach. Klient widzi efekt, a nie obietnicę.
2. Kulisy dnia. Poranne przygotowanie stanowiska, dostawa nowego sprzętu, sprzątanie po dniu pracy. Ludzie lubią zajrzeć tam, gdzie zwykle nie wchodzą.
3. Pytanie od klienta. Na pewno słyszysz kilka pytań w kółko. „Ile trwa zabieg?”, „Czy mogę przyjechać bez umówienia?”. Każde to osobny post, a do tego oszczędzasz sobie powtarzania przez telefon.
4. Opinia klienta. Zrzut ekranu opinii z Google z krótkim podziękowaniem. Pokazujesz zadowolonego klienta i przy okazji zachęcasz innych do pisania. Jak zbierać opinie, opisałem w poradniku jak prosić o opinię w Google.
5. Osoba z zespołu. Kto u Ciebie pracuje, od kiedy i co lubi w swojej pracy. Klient chętniej przychodzi do kogoś, kogo już „zna”.

6. Jak się przygotować. Co zabrać na pierwszą wizytę, jak przygotować auto do przeglądu, czego nie robić przed zabiegiem. Praktyczna wiedza, którą klient zapisuje i udostępnia.
7. Mit z branży. Coś, w co ludzie wierzą, a co nie jest prawdą. Krótko wyjaśniasz, jak jest naprawdę, i pokazujesz, że znasz się na rzeczy.
8. Nowość albo sezon. Nowa usługa, nowy sprzęt, terminy przed świętami czy sezonem. To jedyny rodzaj posta, w którym wprost sprzedajesz, i to w porządku, jeśli nie jest jedynym.
9. Narzędzie, którego używasz. Dlaczego wybrałeś ten kosmetyk, tę maszynę albo ten materiał. Klient zaczyna rozumieć, za co płaci.
10. Liczba z życia firmy. „Trzysta aut w tym roku”, „dziesięć lat w tym samym miejscu”. Jedna prawdziwa liczba buduje zaufanie lepiej niż przymiotniki.
Jeden materiał, trzy miejsca
Nie musisz tworzyć osobnych treści dla każdego kanału. Zdjęcie „przed i po” wrzucasz jako post, dodajesz do wizytówki Google, a najlepsze trafiają do galerii realizacji na stronie. Posty w wizytówce działają podobnie jak w social mediach, a widzi je klient szukający Twojej usługi w mapach. Więcej o tym w poradniku wizytówka Google krok po kroku.
Pamiętaj tylko, że profil w social mediach nie należy do Ciebie. Algorytm się zmienia, zasięgi spadają, konto może zniknąć. Dlatego posty to droga, a celem jest Twoja strona, na której klient znajdzie cennik, realizacje i sposób, żeby się umówić. Dobrze, jeśli każdy post od czasu do czasu do niej prowadzi.
Jak często publikować
Lepiej raz w tygodniu przez cały rok niż codziennie przez dwa tygodnie, a potem cisza. Regularność buduje przyzwyczajenie u odbiorców i pokazuje, że firma działa. Jeśli brakuje Ci czasu, ustal jeden stały dzień i trzymaj się go.
Zrób sobie bank tematów
Załóż notatkę w telefonie i dopisuj do niej wszystko, co przyjdzie Ci do głowy w trakcie dnia: pytanie klienta, ciekawą realizację, nową dostawę. Rób zdjęcia od razu, nawet jeśli nie wiesz jeszcze, kiedy je wrzucisz. Kiedy przyjdzie dzień na post, wybierasz z gotowej listy zamiast patrzeć w pusty ekran.
Przy okazji zajrzyj na stronę: czy to, co pokazujesz w postach, jest też tam? Nowa usługa w social mediach, a stary cennik na stronie to częsty problem. Prosty kalendarz zmian znajdziesz w poradniku jak często aktualizować stronę firmy.
Posty prowadzą klientów, strona ich przekonuje. Zadbam o to, żeby było dokąd prowadzić.
Zobacz stronyBłażej, Indali StudioOd ponad 15 lat projektuję strony dla małych firm. Poznajmy się